Ukończyłam kurs HORTITERAPII – OGRODOTERAPII. Hortiterapia, zwana również ogrodolecznictwem i hortikuloterapią, to metoda terapii wykorzystująca naturę (a zwłaszcza ogrody) do poprawy zdrowia psychicznego i fizycznego. Najczęściej adresatami takiej dodatkowej formy terapii są dzieci, seniorzy, osoby z różnego typu chorobami fizycznymi lub psychicznymi, z niepełnosprawnościami, pacjenci próbujący wyjść z nałogu czy odzyskać sprawność po wypadku lub udarze.
Zwykle hortiterapię kojarzymy ze specjalnie zaprojektowanymi ogrodami np. sensorycznymi. Jednak możemy poprawiać nasze samopoczucie poprzez dowolny kontakt z naturą – choćby dbając o rośliny w domu czy spacerując po górach, parku lub lesie. Tzw. kąpiele leśne stają się coraz bardziej popularne także w Polsce! Kontakt z ziemią, zapach roślin i obserwowanie natury działa uspokajająco. Pomaga odzyskać równowagę psychiczną i zapewnia relaks każdemu człowiekowi. Potrzebujemy przyrody ożywionej i nieożywionej dla naszego dobrostanu! Dlatego odcięcie nas podczas lockdownów od spacerów, lasów czy plaży zrobiło nam niepowetowaną krzywdę!
Możemy także praktykować hortiterapię na użytek swój i bliskich! Od dziecka przebywanie w otoczeniu przyrody cudownie wpływało na moje samopoczucie. W dziecięcym pokoju zawsze miałam dużo kwiatów doniczkowych, którymi chętnie zajmowałam się i tak zostało mi do dziś 🙂
Dodatkowo praca w ogródku jest dla mnie także formą praktykowania mindfulness. Kiedy sieję, wyrywam chwasty, pielęgnuję rośliny, to koncentruję się na wykonywanej czynności. Nie myślę wtedy o problemach czy planach na przyszłość. Z uważnością skupiam się na tym, co dzieje się tu i teraz. Co widzę, czuję, słyszę, dotykam i smakuję (np. moją konfiturę z mirabelek)!
Uwielbiam podziwiać florę i faunę we wszystkich jej odsłonach, kolorach i niezwykłości. Rośliny, zwierzęta, malownicze krajobrazy. Góry, jeziora, lasy, morza, łąki i pola (zwłaszcza rzepaku i facelii). I oczywiście ogrody botaniczne! Szczególnie polecam prywatny Ogród Hortulus k. Kołobrzegu oraz Arboretum Wojsławice na Dolnym Śląsku!
Korzyści z hortiterapii
Przyroda posiada niezwykłą zdolność poprawiania nastroju i dobrostanu psychicznego. Nawet po trudnym dniu wystarczy kilkadziesiąt minut spędzonych na łonie natury, aby się odprężyć.
Obcowanie z naturą przypomina, że świat nieustannie się zmienia. Po zimie przychodzi wiosna i lato. A potem jesień – czas zbiorów owoców i warzyw. Każda pora roku jest inna. Każda ma swój urok i jest niezbędna! Także w pracy mamy czas wzmożonego wysiłku, a potem zbieranie plonów.
Obserwowanie wzrostu roślin daje dużo satysfakcji. Uczy, że efekty często przychodzą stopniowo i wymagają czasu. Tak samo trzeba poświęcić czas i wysiłek na zbudowanie mięśni i elastycznego ciała. Na zadbanie o zdrowie na schudnięcie, nauczenie się czegoś, na zbudowanie dobrego związku, przyjaźni, a także poduszki finansowej! Jeśli ktoś próbuje iść na skróty, zwykle źle na tym wychodzi. Za szukanie magicznych rozwiązań musi potem zapłacić wysoki rachunek!…
Praca w ogrodzie uczy również cierpliwości. Współczesny świat przyzwyczaja nas do szybkich rezultatów, natomiast w ogrodzie trzeba nauczyć się czekać. Od wysiania nasion do pojawienia się kwiatów lub plonów mija wiele tygodni, a czasem miesięcy. Dzięki temu dorośli i dzieci uczą się długofalowego planowania i systematyczności.
Ogród pokazuje też, że nie zawsze wszystko przebiega zgodnie z planem. Zdarza się, że rośliny chorują. Pojawiają się szkodniki albo majowe przymrozki niszczą kwiaty drzew owocowych, przez co plony są znacznie mniejsze lub nie ma ich wcale. Takie sytuacje uczą pokory i akceptacji faktu, że nie na wszystko mamy wpływ. Jest to umiejętność i filozofia życia potrzebna każdemu z nas…
Jednocześnie ogród uczy wytrwałości i niepoddawania się mimo porażek. Jeśli jedna roślina się nie przyjmie, można posadzić kolejną. Jeśli dany pomysł się nie sprawdzi, możemy wyciągnąć wnioski i spróbować inaczej w następnym sezonie. Dzięki temu rozwija się cierpliwość, odporność psychiczna i umiejętność radzenia sobie z niepowodzeniami oraz umiejętność analizowania i wyciągania wniosków zarówno z sukcesów, jak i z tego, co się nam nie udało.
Praca w ogrodzie to także wspaniała aktywność fizyczna, którą możemy dopasować do naszej kondycji fizycznej i psychicznej. Każdy może praktykować nawet, jeśli ma poważne problemy czy niepełnosprawności.
Patrzenie na zieleń oraz przenoszenie wzroku z obiektów znajdujących się blisko na to, co w oddali, jest także wspaniałym ćwiczeniem dla oczu zmęczonych od ciągłego patrzenia w monitory w pracy i w życiu osobistym.
Obcowanie z przyrodą pozwala także rozwijać motorykę, skupienie, koordynację oko – ręka – mózg, a także trenować równowagę, precyzyjność ruchów i elastyczność ciała.
Dlatego uważam, że kontakt z przyrodą i praca w ogrodzie są bardzo wartościowe dla każdego człowieka. Przyroda nie tylko upiększa otoczenie, ale także wspiera zdrowie psychiczne i fizyczne. Pomaga przy rehabilitacji lub wychodzeniu z różnego typu chorób oraz trudności np. nałogów czy deficytów w umiejętnościach społecznych. Pomaga redukować stres i napięcie. Oderwać się od problemów. Poprawia nastrój.
Praca w ogrodzie uczy wielu ważnych życiowych umiejętności.
Gdy ogrodoterapia jest praktykowana w grupie, to rozwija takie kompetencje jak komunikacja, współpraca, dzielenie się z innymi, inspirowanie innych i czerpanie pomysłów od kogoś, proszenie o pomoc i oferowanie pomocy, życzliwość, dotrzymywanie zobowiązań, rozwiązywanie konfliktów, radzenie sobie z trudnościami oraz inne umiejętności społeczne.
Zaś w obszarze psychicznym hortiterapia uczy cierpliwości, dokładności, uważności, umiejętności utrzymania motywacji przy działaniach z nagrodą/ wynikiem odroczonym w czasie. Niepoddawania się nawet, gdy nasz wysiłek nie zaowocował oczekiwanym rezultatem np. gdy mszyce zniszczyły nasze rośliny Buduje poczucie sprawczości (wpływu), kompetencji i dumy z własnych rezultatów. Uczy odpowiedzialności, planowania i czekania na rezultaty z gratyfikacją odroczoną w czasie. Utrzymywania porządku. Konsekwencji w działaniu – nawet gdy nie mamy ochoty czegoś zrobić. To także wspaniała okazja praktyki wdzięczności i czerpania satysfakcji nawet z drobnych, codziennych zadań.
Hortiterapię dzielimy na czynną i bierną.
Hortiterapia czynna polega na bezpośrednim, aktywnym udziale w pracach ogrodniczych. Uczestnicy wykonują zaplanowane zadania pod okiem specjalisty, takie jak:
- sianie, sadzenie i przesadzanie roślin,
- pielenie, podlewanie i przycinanie,
- zbieranie plonów,
- planowanie działań, tego, co będziemy sadzić i jak zagospodarujemy daną przestrzeń (choćby doniczkę!)
- układanie kompozycji florystycznych, robienie bukietów lub ozdób z roślin
- wykorzystywanie owoców, warzyw, ziół, jadalnych kwiatów do przygotowywania potraw i przetworów.
Taka praca w ogrodzie dodatkowo pomaga w rehabilitacji ruchowej, poprawia sprawność i motorykę. W łagodny sposób rozwija mięśnie i odporność fizyczną.
Hortiterapia bierna opiera się na czerpaniu korzyści zdrowotnych i relaksacyjnych z samego przebywania w otoczeniu przyrody (bez wykonywania aktywnej pracy przy zieleni). Skupia się na stymulacji zmysłów poprzez:
- obserwację kolorów roślin i czerpanie spokoju z widoków,
- wsłuchiwanie się w odgłosy natury (np. śpiew ptaków, bzyczenie owadów, szum wody, traw i liści),
- delektowanie się zapachem kwiatów, ziół, kwitnących drzew i krzewów
- smakowanie jadalnych roślin
- dotykanie roślin, ziemi, kamieni
- spacery po ogrodzie i relaks.
Zarówno czynny, jak i bierny kontakt z naturą pomaga zredukować stres i wyciszyć układ nerwowy. Zapewnia wytchnienie naszej przebodźcowanej głowie, uszom i oczom.
Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że jest to jedna z najlepszych form odpoczynku i dbania o własny dobrostan psychiczny i fizyczny.
Dlatego wzięłam udział w tym kursie hortiterapii. Polecam kontakt z naturą każdemu!